Pożary w Bydgoszczy – z czym najczęściej trafiają do nas właściciele lokali
Według statystyk Komendy Miejskiej PSP w Bydgoszczy strażacy interweniują w mieście przy kilkuset pożarach mieszkań i domów rocznie. Większość to drobne zdarzenia, które kończą się na zadymieniu jednego pomieszczenia, ale każdy taki incydent zostawia po sobie konkretny ślad – sadzę, zapach spalenizny i często zniszczone wyposażenie. Po pięciu latach pracy w mieście widzimy powtarzające się scenariusze.
Najczęstsze przyczyny pożarów w bydgoskich mieszkaniach
- Pożary kuchenne – pozostawione na ogniu garnki, frytkownice, zapomniana patelnia. Dominują w blokach z lat 70.–80. (Fordon, Wyżyny, Kapuściska), gdzie kuchnie są małe i zamknięte.
- Zwarcia w instalacji elektrycznej – szczególnie częste w kamienicach z międzywojnia i wcześniejszych w Śródmieściu, na Okolu, Wilczaku i Bocianowie. Stare instalacje aluminiowe, przeciążenie przez współczesne AGD.
- Pożary od ogrzewania zimą – kominki, grzejniki elektryczne, w starych domach jednorodzinnych również wadliwe piece. Szczytowy okres listopad–luty.
- Pożary balkonów – grille letnie, niedopałki, pozostawione świece. Częste w blokach z dużymi balkonami na Bartodziejach i Wzgórzu Wolności.
- Pożary w piwnicach i komórkach lokatorskich – zwarcia, samozapłony nagromadzonych rzeczy. Bywają w kamienicach Śródmieścia i starych blokach Szwederowa.
⚠️ Po wyjeździe straży – nie wchodź do lokalu, dopóki PSP nie wyda zgody
Jednostki ratowniczo-gaśnicze KM PSP Bydgoszcz po większych pożarach często czasowo wyłączają lokal z użytkowania – ze względu na podejrzenie uszkodzenia konstrukcji, instalacji gazowej lub elektrycznej. Wejście bez pisemnej zgody PSP może być niebezpieczne i może utrudnić rozliczenie odszkodowania. Najpierw PSP, potem likwidator ubezpieczyciela, dopiero potem my. Procedurę rozliczenia opisaliśmy szczegółowo na stronie głównej usługi.