Najczęstsze pytanie przy pierwszym telefonie brzmi: ile to kosztuje za metr. Uczciwa odpowiedź: nie za metr. Dwa mieszkania po pięćdziesiąt metrów potrafią różnić się w wycenie wielokrotnie, bo liczy się nie powierzchnia, tylko to, co w nich stoi i jak się do tego dojdzie.

Co najmocniej podnosi cenę

  • Ilość rzeczy. Mieszkanie po dwudziestu latach z jednym lokatorem to nie to samo, co lokal po najmie. Najwięcej pracy jest w szafach, piwnicy i na balkonie, a nie w pokojach.
  • Piętro i winda. Czwarte piętro bez windy to wielokrotnie więcej kursów po schodach niż parter. Winda też ma znaczenie: jeśli jest za wąska na szafę, wynosi się ją i tak schodami.
  • Dojście do samochodu. Brama, podwórko, ulica jednokierunkowa, strefa parkowania. Jeśli samochód stoi trzydzieści metrów od klatki, każdy kurs trwa dłużej.
  • Demontaż. Zabudowa kuchenna, szafy wnękowe i półki przybite do ścian wymagają osobnej pracy i narzędzi.
  • Odległość. Dojazd do mieszkania w innym mieście dolicza się do ceny, ale powinien być podany z góry, nie na miejscu.
  • Odpady wymagające osobnego odbioru: elektronika, stare farby, oleje, akumulatory.

Co cenę obniża

Rzeczy, które da się jeszcze sprzedać albo oddać. Dobre meble z litego drewna, sprawny sprzęt AGD, elektronika, rowery, narzędzia. Część firm odlicza ich wartość od rachunku. Zapytaj o to przy wycenie, zamiast zakładać, że wszystko idzie na śmieci.

Obniża też cenę wcześniejsze przejrzenie mieszkania. Jeśli wiesz, co ma zostać, i wyciągnąłeś dokumenty, ekipa pracuje szybciej i nie musi pytać o każdą rzecz.

Jak powinna wyglądać wycena

Na podstawie zdjęć albo oględzin, przed rozpoczęciem pracy. Z kwotą za całość, a nie stawką za godzinę z niewiadomą liczbą godzin. Z informacją, co w tej kwocie jest (wynoszenie, wywóz, utylizacja, zamiecenie), a co nie (mycie, dezynfekcja, malowanie). I z zapisem, że cena obowiązuje na miejscu.

Jeśli po przyjeździe rzeczy okazuje się wyraźnie więcej niż na zdjęciach, uczciwa ekipa najpierw dzwoni, a dopiero potem zmienia rachunek. Zapytaj o to wprost, zanim się umówisz.

Na co uważać

  • Cena „od ręki” przez telefon, bez żadnych pytań o piętro i ilość rzeczy. To zwykle cena, która na miejscu urośnie.
  • Brak faktury albo propozycja „bez papierów”. Przy opróżnianiu po zmarłych albo przy sprzedaży mieszkania faktura bywa potrzebna do rozliczeń.
  • Pytanie o to, dokąd trafiają rzeczy, pozostawione bez odpowiedzi. Wywóz „do lasu” zdarza się częściej, niż się wydaje, a odpowiedzialność za nielegalne odpady może spaść na zleceniodawcę.

Chcesz wiedzieć, ile będzie kosztować Twoje mieszkanie? Wyślij zdjęcia na WhatsApp albo zadzwoń. Cenę podamy zanim ekipa ruszy.