Stara szafa nie zniknie sama, a sąsiedzi nie lubią wystawianych pod śmietnik mebli. Są cztery sposoby, żeby pozbyć się gabarytów legalnie, każdy z innymi ograniczeniami.

1. Zbiórka gabarytów organizowana przez gminę

Większość gmin ma harmonogram odbioru odpadów wielkogabarytowych, zwykle kilka razy w roku. Wystawia się meble w wyznaczony dzień przed budynek. To bezpłatne, ale wymaga trzymania rzeczy do terminu, a często także samodzielnego znoszenia ich z mieszkania. Zwykle nie obejmuje elektrośmieci ani gruzu.

2. PSZOK, czyli punkt selektywnej zbiórki odpadów

Przyjmuje meble, elektrośmieci, opony, odpady remontowe w ograniczonych ilościach. Zwykle za darmo dla mieszkańców gminy, po okazaniu dokumentu. Wymaga własnego transportu. Sprawdza się, gdy rzeczy jest niewiele i masz samochód z dużym bagażnikiem albo przyczepkę.

3. Sprzedaż albo oddanie

Dobre meble z litego drewna, sprawny sprzęt i dobre AGD zwykle znajdują nabywcę na portalach ogłoszeniowych, nawet za symboliczną kwotę. Wymaga to zdjęć, odpowiedzi na pytania i umawiania odbioru, więc warto tylko wtedy, gdy rzecz ma wyraźną wartość.

4. Wywóz przez firmę

Sensowny wtedy, gdy rzeczy jest dużo, są ciężkie, mieszkasz wysoko bez windy, nie masz jak ich wywieźć albo termin jest krótki. Firma sama wynosi, rozkręca, ładuje i wywozi. Płacisz za wygodę, ale oszczędzasz czas i plecy.

Pytaj, dokąd trafiają rzeczy. Legalna firma przekazuje meble i elektrośmieci do odpowiednich punktów i wystawia fakturę.

Elektrośmieci osobno

Lodówki, pralki, telewizory, komputery nie trafiają do gabarytów. Oddaje się je do sklepu przy zakupie nowego (zasada „stary za nowy”), do PSZOK albo do punktu zbiórki elektrośmieci. Firma wywozowa zabiera je osobno od mebli.

Czego nie wolno

  • Wystawiać mebli pod śmietnik poza terminem zbiórki.
  • Wrzucać elektroniki do kontenerów na odpady zmieszane.
  • Palić mebli płytowych i lakierowanych w ogrodzie.

Jeśli to sprawa na jedną, dwie rzeczy, wywóz mebli i gabarytów bierzemy bez minimalnego zamówienia.